<title_newspaper="Życie Warszawy">
<title_article="O czym nie wie dyrekcja ‘Parowozu’ ukryta za parawanem ’obiektywnych trudności’">
<author_1="ip">
<author_2="">
<language="pl">
<style="press">
<year="1951">
<month="12">
<date="1951-12-14">
<period="d">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Badając to najbardziej żywotne dla fabryki zagadnienie — wykonywania planów produkcyjnych, przeglądając wypchane teki sprawozdań, stwierdzamy, że plan „leży”. Do chwili obecnej w niektórych podstawowych działach produkcji plan wykonany jest w 50 proc., w innych zaledwie w 10 proc. Najbardziej nawet optymistyczne obliczenia nie pozwalają przypuszczać, aby do końca b. r. wiele się zmieniło na lepsze.
Dlaczego tak się stało? Dyrekcja tłumaczy to obiektywnymi trudnościami. A więc braki materiałowe, opóźnienia w dostarczaniu dokumentacji, braki dostatecznej przestrzeni do produkcji wielkich żurawi budowlanych i transporterów.
Nie sposób odmówić słuszności niektórym z tych wyjaśnień. Weźmy dla przykładu brak przestrzeni dla rozwinięcia produkcji. Rzeczywiście hala produkcyjna zawalona jest materiałem — przyczyną tego jest niewybudowanie magazynu. Pod ścianami od kilku lat stoją maszyny, których do tej pory, mimo przynagleń, nie zabrało Centralne Biuro Obrotu Maszynowego. Słuszny jest również zarzut, a właściwie usprawiedliwienie dyrekcji fabryki, dotyczące braku dokumentacji. Biuro Budowy Pras i Młotów dokumentację tę dostarczało z wielotygodniowym opóźnieniem. To są obiektywne trudności, które stały się przyczyną pierwszych zgrzytów w rytmie pracy fabryki i które dyrekcja podaje, jako główny, a właściwie jedyny powód niewykonania planów produkcyjnych.
Szukamy innych przyczyn
W gabinecie dyrektora: Pytanie — „Jaki procent załogi uczestniczy we współzawodnictwie pracy”? Odpowiedź — „Ponad 50”.
W lokalu organizacji partyjnej… „Współzawodnictwem zajmuje się rada zakładowa”.
W radzie zakładowej… „Jest tu gdzieś jakiś referent współzawodnictwa, on to tylko wie”.
Referent współzawodnictwa wie, niestety, bardzo niewiele na ten temat. To tylko, że przyszedł dopiero niedawno do pracy, oraz to, że współzawodnictwem objętych jest ok. 10 procent załogi — a nie 50, jak mówił dyrektor. Ponadto wie również, że nie ma opracowanych norm, gdyż, jak twierdzą zgodnie wszyscy urzędnicy działu pracy i płacy, w WZBUP są takie czynności, że nie można ich objąć normami. 
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_2>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>